Bo ty tego nigdy nie zrozumiesz - "Everest"

9/28/2015

Bo ty tego nigdy nie zrozumiesz - "Everest"



Powiem szczerze, że chociaż "Everest" Baltasara Kormakura widziałam w kinie już dwa razy, trudno jest mi napisać o nim coś konstruktywnego czy wydać jednoznaczną opinię. Z jednej strony to dla mnie kolejny po "Grawitacji" film, który jest uzasadnieniem istnienia IMAXa. Opowieść o katastrofie, jaka wydarzyła się w 1996 roku, gdy organizowana przez komercyjne biuro wyprawa na najwyższy szczyt świata zakończyła się tragedią, zdecydowanie robi wrażenie na wielkim ekranie. Zanim grupa wspinaczy podejmie tragiczne w skutkach decyzje, mamy czas, by nie ruszając się z bezpiecznego kina, ponapawać się groźnym pięknem Himalajów, zasłonić oczy przed spadającą - ale jeszcze niegroźną - lawiną i niemal poczuć malejącą z każdym metrem temperaturę. Zaraz potem efekty 3D i rewelacyjne nagłośnienie pozwalają nam usłyszeć ryczący wiatr i śmiercionośną burzę śnieżną, a adrenalina skacze z każdą minutą. Z drugiej strony - no właśnie, to opowieść o tragedii, która naprawdę się wydarzyła, w dodatku stosunkowo niedawno. Dlatego jakoś dziwnie postrzegać ten film wyłącznie w kategoriach rozrywkowych i zastanawiać się, czy będzie faworytem w kategoriach technicznych podczas Oscarów.

Wyrwana przez Fatalne Skutki Lektur, czyli Liebster Blog Award

9/17/2015

Wyrwana przez Fatalne Skutki Lektur, czyli Liebster Blog Award

A więc w końcu i mnie to spotkało i zostałam wyrwana do odpowiedzi/nominowana do łańcuszka Liebster Blog Award przez Fatalne Skutki Lektur (dziwnie brzmi to zdanie wyrwane z kontekstu ;)) I co więcej postanowiłam na te pytania odpowiedzieć ;) Dzisiejszy wpis będzie więc wyjątkowo autotematyczny. A oto pytania i odpowiedzi:

1. Brak ograniczeń prawnych i budżetowych. Jakie dzieło sztuki (obraz, rzeźba, video, dokumentacja performace'u itp) umieściłabyś w swoim domu?

Kryptonim U.N.C.L.E, czyli dzieło otwarte

9/11/2015

Kryptonim U.N.C.L.E, czyli dzieło otwarte


Rok 2015 to rok wyjątkowo dobrych filmów - w porównaniu z poprzednim, gdzie jakoś wszystko było dla mnie letnie, w tym roku co chwila czymś się zachwycam. A to Whiplash i Birdman, a to animacje W głowie się nie mieści i Sekrety morza, a to naprawdę fajne blockbustery. Jakieś wyjątkowe szczęście ma też ten rok do filmów o tajnych agentach - a to Kingsman, a to Agentka, aż wreszcie nadszedł czas na Kryptonim U.N.C.L.E.

Copyright © 2017 Bajkonurek