Mam tę Moc czy nie mam, czyli niezbyt entuzjastycznie o "Łotrze 1"

12/30/2016

Mam tę Moc czy nie mam, czyli niezbyt entuzjastycznie o "Łotrze 1"


Do "Łotra 1" od samego początku byłam nastawiona raczej sceptycznie. Chociaż w wieku nastoletnim chłonęłam dość intensywnie wszelkie dzieła na marginesie "Gwiezdnych Wojen" (a i w wieku trzydziestoletnim po raz pierwszy obejrzałam "Wojny Klonów" i świetnie się na nich bawiłam), ten projekt niekoniecznie mnie przekonywał. Po pierwsze, to kolejna historia z Gwiazdą Śmierci w tle, a ileż razy można powielać schemat pod tytułem "jest śmiercionośna broń, którą można zniszczyć jednym strzałem, trzeba tylko dostać się w miejsce X i po drodze musi zginąć wiele osób". Po drugie, "Przebudzenie mocy" tak rozbudziło mój apetyt, że jedynym filmem, na jaki czekam, jest jego kontynuacja.

Część moich obaw rozwiała się w trakcie seansu, część niestety nie. "Łotr 1" to film, którego równie dobrze mogłoby nie być. I oczywiście fajnie jest wrócić do dobrze znanego świata (tak jak przyjemnie było oglądać walki czarodziejów w "Fantastycznych zwierzętach"), ale przez cały seans zadawałam sobie pytanie, czy to jest właśnie ten świat, do którego chcę wracać?

Uwaga - w przypadku Gwiezdnych Wojen wszystko jest spoilerem, więc jeśli nie oglądaliście filmu, to dalej czytacie na własną odpowiedzialność ;)


Podróż bohaterki, czyli "Vaiana"

12/11/2016

Podróż bohaterki, czyli "Vaiana"


W 1949 roku Joseph Campbell, amerykański religioznawca, mitoznawca i filozof opublikował "Człowieka o tysiącu twarzy", książkę, która wywarła niesamowity wpływ na Hollywood (z Georgem Lucasem, największym orędownikiem Campbella na czele). W swojej pracy Campbell udowadnia, że w mitach całego świata istnieje archetypowy bohater, którego wędrówka ma we wszystkich kulturach cechy wspólne. 

"Człowiekowi o tysiącu twarzy" uważnie przyglądało się też studio Walta Disneya, który - jakby nie było - zbudował swoje imperium na mitach i archetypach, złagodzonych na potrzeby najmłodszego widza. W 1992 roku Christopher Vogler, amerykański specjalista od rozwoju scenariuszy filmowych i wykładowca struktur narracji stworzył na potrzeby studia Disneya przewodnik: "A Practical Guide to The Hero with a Thousand Faces", który później został rozwinięty w głośną książkę (wydaną również w Polsce przez Wydawnictwo Wojciech Marzec): "Podróż autora. Struktury mityczne dla scenarzystów i pisarzy". Jeśli przyjrzycie się uważnie strukturze "Króla Lwa", "Pięknej i Bestii", "Mulan" czy "Herkulesowi", to dostrzeżecie w nich echa uważnej lektury Voglera, a więc wszystkie obowiązkowe "mityczne" punkty, jakie scenarzyści zaczerpnęli z Campbella. 
Nowa Musierowicz? Czyli "Fanfik" Natalii Osińskiej

12/09/2016

Nowa Musierowicz? Czyli "Fanfik" Natalii Osińskiej


Kiedy Krytyka Polityczna wydaje książkę, której autorka zostaje na okładce okrzyknięta "Musierowicz na miarę naszych czasów", to wiedz, że coś się dzieje. Taka okładka (stylizowana zresztą bardzo wyraźnie na kolejną część "Jeżycjady") z taką notką wymusza też od razu pewne podejście czytelnika do lektury. Zamiast traktować książkę jako samodzielny byt, automatycznie zaczęłam traktować ją jako polemikę, czy też... no właśnie, jak samodzielnie wydany fanfik.

Uwaga - spoilery!

Instagram

Copyright © 2017 Bajkonurek