7 rzeczy, których nie znoszę w kryminałach

3/28/2017

7 rzeczy, których nie znoszę w kryminałach


Jakoś tak się złożyło, że ostatnio moją główną lekturą stały się kryminały. Nadrabiam zaległości czytając "szwedzkich mistrzów kryminału", "królowe polskiego kryminału", "norweskich mistrzów prawie tak samo dobrych jak szwedzcy mistrzowie kryminału", "hiszpańskich mistrzów piszących tak jak szwedzcy mistrzowie kryminału tylko że akcja dzieje się w Hiszpanii", "amerykańskich klasyków na których wzorują się szwedzcy mistrzowie i polskie królowe" i tak dalej. No może trochę przesadzam, ale faktem jest że - zawodowo i prywatnie - czytam tego sporo. Oczywiście taka lektura sprawia, że coraz wyraźniej dostrzegam pewne schematy oraz irytujące maniery, których nie ustrzegli się nawet najlepsi. Druga sprawa to taka, że chyba każdy ma swoją własną listę chwytów literackich, których po prostu nie toleruje, nawet w najciekawszych powieściach i bardzo często wynika to z subiektywnego "bo nie i już". Oto moja lista chwytów, technik, zabiegów i tak dalej, których nie znoszę w powieściach kryminalnych i które zmieniają mnie w Hannibala Lectera (nieoficjalnego patrona tego wpisu):

Zbrodnia i literatura, czyli "Amok" Kasi Adamik

3/26/2017

Zbrodnia i literatura, czyli "Amok" Kasi Adamik




Gdybym wyszła z "Amoku" na pół godziny przed końcem to co prawda nie poznałabym zakończenia, ale pozostałabym z poczuciem, że obejrzałam naprawdę niezły film. Tymczasem film Kasi Adamik obiecywał wiele, ale ostatecznie mnie rozczarował - i to wcale nie dlatego, że nie dowiedziałam się, kto zabił.

Duszejko kontra myśliwi, czyli "Pokot" Agnieszki Holland

3/19/2017

Duszejko kontra myśliwi, czyli "Pokot" Agnieszki Holland




Ludzie, którzy mieszkają na wsi i z jakichś powodów zarazem są wrażliwi na los zwierząt, nie mają lekko. Na wsi zwierzęta mają być przede wszystkim potrzebne, ich życie nie liczy się też jakoś szczególnie - nikt nie płacze za koniem, krową czy psem albo złapaną w sidła sarną. Janina Duszejko, główna bohaterka filmu "Pokot" jest jedną z tych właśnie osób - swoje psy traktuje jak córki, a dzikie zwierzęta mieszkające w okolicy - jak przyjaciół. Sen z oczu spędzają jej regularnie organizowane w okolicy polowania, które - mimo zapewnień różnych ministrów i prezydentów - niewiele mają wspólnego ze szlachetnymi łowami, tudzież z regulacją gatunków. To raczej banda pijanych mężczyzn ubranych w maskujące barwy strzelająca do wszystkiego, co się rusza.

Copyright © 2017 Bajkonurek