Wiedźmin na planecie Midgaard, czyli "Pan Lodowego Ogrodu", tom 1

8/23/2015

Wiedźmin na planecie Midgaard, czyli "Pan Lodowego Ogrodu", tom 1


Sięgnęłam po pierwszy tom "Pana Lodowego Ogrodu" w momencie, kiedy wszyscy wokół zdążyli już przeczytać wszystkie cztery. Jakimś cudem jednak udało mi się zachować głowę nieskażoną wiedzą, o czym ta książka jest, dzięki czemu nic nie mogło mi zepsuć lektury. Ale powiem szczerze, że sama nie wiem, czy mi się podobało bardzo czy tylko trochę, a może jednak nie podobało mi się w ogóle. Problem w tym, że ta książka ma wiele rzeczy, które w literaturze fantasy uwielbiam i chyba wszystkie, których nie trawię. Spróbuję więc dokonać analizy moich odczuć, bo na szczęście żaden cyfral nie blokuje mi emocji ;) Uwaga, będą spoilery jak stąd do Midgaardu.
Ale głupi ci Rzymianie, czyli 10 moich ulubionych komiksów o Asteriksie

8/22/2015

Ale głupi ci Rzymianie, czyli 10 moich ulubionych komiksów o Asteriksie


Jest rok 50 przed narodzeniem Chrystusa. Cała Galia jest podbita przez Rzymian. Cała...? Nie! Kto nie zna tych słów rozpoczynających każdy z tomów jednej z najsłynniejszych serii komiksowych na świecie, a już na pewno w Europie. "Asteriks" to też jedyna seria komiksów, którą posiadam w całości - wszystkie tomy wydawane przez Egmont, część z serii "białej" i kilka ostatnich z "niebieskiej"! Asteriks pojawił się w Polsce razem z wolnością - pierwszy polski tom pochodzi z roku 1990, a więc jest tylko parę lat młodszy ode mnie ;) Zdecydowanie waleczni Galowie byli jednymi z bohaterów mojego dzieciństwa - czytałam komiksy, oglądałam kreskówki, kolekcjonowałam figurki, a tatę wracającego z pracy witałam słowem "Ave!". Niektóre zeszyty czytałam chyba po kilkadziesiąt razy. O ile jednak bardzo łatwo było mi wybrać ulubiony, o tyle pozostała dziewiątka rodziła się w wielkich bólach.

Porozmawiajmy o rybach, czyli "20 000 mil podmorskiej żeglugi" czytane po latach

8/16/2015

Porozmawiajmy o rybach, czyli "20 000 mil podmorskiej żeglugi" czytane po latach

"Nasza Księgarnia". Wydanie z 1981 roku. Nakład 50 000 egzemplarzy (!)
"20 000 mil podmorskiej żeglugi" to jeden z tych milowych kamieni Verne'a, które wywarły olbrzymi wpływ na popkulturę. Proto science-fiction, w którym autor zawarł całą "science" na temat podwodnego świata, jaka była dostępna, uzupełniając ją paroma elementami "fiction". I chociaż dziś elektryczna łódź kapitana Nemo może budzić najwyżej uśmiech, to sama postać tajemniczego władcy mórz wciąż rozpala wyobraźnię twórców i czytelników.

I ja też, sięgając po książkę blisko piętnaście lat po ostatniej lekturze, pamiętałam głównie dwie rzeczy: kapitana Nemo i klaustrofobiczną atmosferę łodzi, zwłaszcza sceny, w których bohaterom zabrakło tlenu. Nie pamiętałam za to, o czym naprawdę jest ta książka.

Dzieciństwo w filmach Disneya - refleksje po "W głowie się nie mieści"

8/06/2015

Dzieciństwo w filmach Disneya - refleksje po "W głowie się nie mieści"



Jaki był pierwszy film Disneya, na którym byliście w kinie? Mnie trafił się "Bernard i Bianka w krainie kangurów". Trudno opisać, jak ten film przeżywałam, a moją pierwszą miłością oraz ideałem mężczyzny był przez długi czas myszoskoczek Jake. Ale równie mocno z dzieciństwem kojarzą mi się "Aladyn", "Król Lew" i "Piękna i bestia". Podejrzewam, że wielu z Was ma podobnie - wyprawy z rodzicami do kina na ciepłe, kolorowe, familijne animacje Disneya to jedne z piękniejszych wspomnień naszego dzieciństwa. Dopiero kilkanaście lat później dopada nas analityczny nastrój i nagle okazuje się, że nasze ulubione sceny odebralibyśmy teraz zupełnie inaczej... Chcąc napisać recenzję "W głowie się nie mieści", najnowszego filmu Disney/Pixar, pięknej opowieści o dzieciństwie i rządzących nim (dosłownie!) emocjach, sięgnęłam pamięcią wstecz, żeby porównać wizję dzieciństwa z innymi filmami i doszłam do ciekawych wniosków...

Copyright © 2017 Bajkonurek